Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
Michelle Obama na plakacie PETA - fot. AP
Plakaty PETA (People for Ethical Treatment of Animals) zawsze wzbudzały kontrowersje. Zazwyczaj z powodu seksownych modelek. Tym razem...
W reklamie kampanii przeciwko noszeniu futer pojawiła się Michelle Obama. O zgodę żony prezydenta Stanów Zjednoczonych na wykorzystanie jej wizerunku jakoś nikt nie pytał. Biały Dom jest z tego powodu... delikatnie mówiąc niezadowolony.

Michelle Obama na plakacie PETA - fot. AP
Na plakatach obok Michelle Obamy stoją inne słynne panie: Oprah Winfrey, Tyra Banks i Carrie Underwood. A nad nimi wielki napis: ''Bez futra i wspaniałe!'' Reklama pojawiła się w wielu magazynach i na stronach internetowych, a także na billboardach w metrze w Waszyngtonie.
Winfrey, Banks i Underwood zgodziły się wspierać kampanię organizacji broniącej praw zwierząt i nie mają nic przeciwko wykorzystaniu ich wizerunku. Ale w przypadku żony prezydenta USA sprawa już nie jest taka prosta. Pierwsza Dama z zasady nie może popierać działania konkretnych grup, takich jak PETA.
PETA twierdzi jednak, że wystarczającą zgodą są deklaracje Pierwszej Damy, które pojawiły się wcześniej. - Nie prosiliśmy Białego Domu o wsparcie finansowe lub promowanie kampanii, bo nie mogą robić takich rzeczy - tłumaczy w swoim oświadczeniu Ingrid Newkirk, prezes i współzałożycielka organizacji. I dodaje:
Nie jest to pierwszy (i zapewne nie ostatni) przypadek wykorzystania wizerunku kogoś z rodziny Baracka Obamy bez zgody Białego Domu. Widzieliśmy już laleczki ''bardzo podobne'' do córek i żony prezydenta USA, a w sierpniu 2009 roku Sacha i Malia Obama pojawiły się w kampanii na rzecz zdrowych obiadów w szkole.
Dodajmy, że sam prezydent Stanów Zjednoczonych trafił niedawno także na polskie plakaty: kandydat SdPl na prezydenta, Tomasz Nałęcz wykorzystał zdjęcie Baracka Obamy na swoim billobardzie. Czy Biały Dom wyraził na to zgodę? No cóż... WIĘCEJ NA TEN TEMAT ZNAJDZIESZ TUTAJ>>>
Hal
Ocena:
0 głosów
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX