Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
Jak on to wytrzymał? W czasie pamiętnej konferencji prasowej w Sejmie pocił się niemiłosiernie, a teraz... nic. Nawet kropelki. Przez 11 godzin przesłuchania przed komisją śledczą. Czym się pomalował? Poseł Lewicy Bartosz Arłukowicz coś o tym wie - wygadał się w Radiu ZET.
Rozmowę o kosmetykach zagaiła Monika Olejnik: - Make-up Pan stosuje?
Arłukowicz: - Rano staram się trochę tam podmalować. Dziewczyny mnie malują w klubie.
Olejnik: - I czym Pana malują?
Arłukowicz: - Czymś takim brązowym. (...)
Olejnik: - Pytał Pan Chlebowskiego, czym się maluje, że wytrzymał wczoraj przez 11 godzin?
Arłukowicz: - Widziałem. On czymś żółtym się maluje. Ja tak delikatnie brązowym. Ale u mnie malują dziewczyny, to umieją to robić. A widać, że on sobie sam naciapał.
Olejnik z niedowierzaniem: - Nie wiadomo, może mu też dziewczyny gdzieś...
Arłukowicz: - Ale miał takie naciapane tu [i poseł Arłukowicz pokazał na policzek].
Dziennikarka nadal nie wierzy: - Naciapane miał? A nie widać było.
Arłukowicz jednak nie ma wątpliwości: - Ale ja widziałem z bliska, bo przyszedłem do niego pogratulować, że sobie dał radę. I widziałem, że naciapane miał.
Brązowym czy żółtym, naciapane czy nie - OCEŃCIE SAMI NA ZDJĘCIACH>>>
A dla porównania - tak Zbigniew Chlebowski pocił się w październiku:

Zbigniew Chlebowski się poci, 01.10.2009 - fot. AG
RELACJA NA ŻYWO Z PRZESŁUCHANIA ZBIGNIEWA CHLEBOWSKIEGO>>>
Hal
Ocena:
0 głosów
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX