Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
Nieudany zamach z różą na Lecha Kaczyńskiego - fot. za ''Super Expressem'', 10.03.2010
Zamach wprawdzie nieudany, ale relacja Superaka wręcz przeciwnie. Tekst pełen napięcia, czerwone strzałki i terrorysta florysta - czyli to co w brukowcach lubimy najbardziej.
''Podejrzanie wyglądający mężczyzna'' zaatakował w biały dzień (godz. 14.) w centrum Warszawy, w czasie oficjalnych uroczystości. Lech Kaczyński z obstawą właśnie wysiada z samochodu, kiedy nagle...
Podkreślmy - kolce były ostre! A zawartość pudełka - nieznana! Na szczęście na miejscu był dzielny fotoreporter Super Expressu. Oraz nie mniej dzielni funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu, którzy osłonili prezydenta ''swoimi zwalistymi sylwetkami'' i udaremnili zamach. Uff...
Prezydent wprawdzie ''próbował negocjować z nieznajomym na odległość'', ale gdyby nie szybka interwencja BOR-owców, incydent mógł skończyć się... inaczej. Jak się okazało, tajemniczy osobnik terrorystą jednak nie był - chciał tylko zostać wysłuchany przez prezydenta (cel osiągnął).
Więcej zdjęć znajdziesz na se.pl>>>
Hal
Ocena:
0 głosów
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX