Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
Barack Obama i gryzoń, 20.05.2010 - fot. AP
Prezydent Stanów Zjednoczonych właśnie rozpoczął wygłaszać oświadczenie w ogrodach Białego Domu, kiedy z krzaków wynurzył się on. Niezidentyfikowany obiekt biegający - czyli gryzoń.

Na pierwszym planie - gryzoń, z tyłu Barack Obama - fot. AP
Przebiegł tuż przed podium Baracka Obamy i zniknął w krzakach z drugiej strony mównicy. Prezydent nic nie zauważył (a w każdym razie nie zareagował na pojawienie się intruza), spokojnie dokończył przemówienie i również zniknął (w Białym Domu).
A wśród fotoreporterów natychmiast rozgorzała dyskusja: co to było?! Szczur? Kret? Mysz? A może jakieś inne zwierzę? Do debaty nad gryzoniem włączyli się eksperci.
- Częściowo wykluczyłbym szczura - stwierdza biolog Russell Link z Departamentu ds. Ochrony Ryb i Dzikiej Przyrody. - Brakuje mu ogona, który zazwyczaj ma podobną długość co ciało - dodaje Link. Podejrzenia skupiają się na... nornicy.
Gryzonie są często widywane na terenie Waszyngtonu, również w ogrodach Białego Domu. Tydzień temu kamera uchwyciła jednego tuż przed wystąpieniem Baracka Obamy ws. wycieku ropy. Być może był to ten sam intruz. ZOBACZ WIDEO>>>
Hal
Ocena:
0 głosów
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX