Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
Gdy Claude Pretorius z RPA aplikował o paszport w 2006 roku odkrył coś strasznego. Okazało się, że w urzędowych papierach figurował jako... zmarły. - Powiedzieli, że nie mogę złożyć papierów o paszport, bo nie żyję! - opowiadał w gazecie The Star z Johannesburga.
Na początku mogło być to śmieszne, ale wkrótce okazało się, że sprawa jest poważna. Najpierw musiał złożyć na policji oświadczenie pod przysięgą, że żyje. Dostał nowy numer identyfikacyjny, konieczny w RPA, żeby np. kupić samochód. Wydawałoby się, że sprawa jest już zakończona.
Jednak gdy w zeszłym roku chciał zarejestrować swój nowy pojazd. W urzędzie okazało się... że na papierze znów go uśmiercono. Trzy tygodnie temu dostał list z odmową rejestracji samochodu. - Jak to możliwe, że mogę kupić samochód, a zarejestrować już nie? - zastanawia się Pretorius. Kłopoty z biurokracją ma też żona pana Pretoriusa - widnieje w papierach jako wdowa.
doro
ZAPRASZAMY NA DESER.PL || FACEBOOK || WYKOP
Ocena:
0 głosów
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX