Polecamy

"Największa szczęściara świata". Czwarty raz wygrała na loterii...

2010-07-07
A A A Drukuj
Co za szczęście. Fot. sxc.hu
Jest multimilionerką. Takie rzeczy się nie zdarzają. A jednak...

Trzeba mieć niesamowite szczęście, żeby choć raz w życiu wygrać milion dolarów. Tej pani udało się to już czwarty raz. O 63-letniej Joan R. Ginther mówią, że jest największą szczęściarą świata.

 

Ginther wszystkie wygrane zgarnęła w loterii stanowej w Teksasie. Ostatnio nabyła kupon za 50 dolarów - i ''zdrapała'' sobie 10 milionów! Łącznie wygrała 20,4 mln dolarów.

 

Wszystko zaczęło się w 1993 roku, kiedy Amerykanka trafiła główną wygraną w loterii stanowej i zgarnęła połowę z 11 mln dolarów. Nie podjęła wówczas całej sumy od razu - wolała przez 19 lat otrzymywać co roku 270 tys. dolarów.

 

Pierwsza wygrana pozwoliła jej na spokojne i dostatnie życie. I dalszy udział w loterii. W 2006 roku wydała 30 dolarów na kupon-zdrapkę - znowu trafiła główną nagrodę. Po odliczeniu podatku 1,5 mln dolarów powędrowało do kieszeni Joan Ginther.

 

Dwa lata później kupiła zdrapkę w sklepie Times Market w mieście Bishop - wygrała 3 miliony. W tym samym sklepie kupiła los w zeszłym tygodniu (kierownik supermarketu Bob Solis twierdzi, że ?ten sklep przynosi szczęście?).

 

Według ekspertów szansa na zgarnięcie głównej wygranej na loterii aż cztery razy jest jak 1 do 200 milionów. Coś takiego przytrafiło się 63-letniej Joan Ginther.

 

- Chcielibyśmy dowiedzieć się tylko jednego: ile ona wydaje na kupony na loterię - mówi o ''największej szczęściarze świata'' rzecznik World Lotter News.

 

Ginther nie chce jednak tego zdradzić. - Ona z pewnością urodziła się pod szczęśliwą gwiazdą - stwierdził Bobby Heith, rzecznik loterii stanowej w Teksasie.

 

Hal

 

ZAPRASZAMY NA DESER.PL || FACEBOOK || WYKOP

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów