Polecamy

Uwierzyli w historię o duchach. I odkryli zbrodnię sprzed lat

sza
2010-08-26
A A A Drukuj
Bill i Frank Watsonowie na zdjęciu z dzieciństwa (fot. za edition.cnn.com/video)
  • Bracia Watsonowie kopią w poszukiwaniu kości zmarłych Irlandczyków
  • Janet Monge, antropolog z muzeum Uniwersytetu Pensylwania
  • Jedna z czaszek znalezionych w masowym grobie
  • Janet Monge wskazuje na miejsce, w którym kula przebiła czaszkę
  • Tim Bechtel, geofizyk. Zajmuje się skanowaniem warstw ziemi przy pomocy fal elektrycznych
- To jest masowy grób - stwierdził jeden z mężczyzn po odkopaniu ludzkich szczątków w miejscu "wskazanym przez duchy".

 

Miejsce pochówku irlandzkich imigrantów z XIX w. na skraju Filadelfii odkryli Bill i Frank Watsonowie. Osoby pochowane w mogile prawdopodobnie zostały zamordowane.


ZOBACZ ZDJĘCIA Z WYKOPALISK>>>

 

Bracia Watsonowie po raz pierwszy usłyszeli o tym miejscu od swojego dziadka. Starszy pan co roku podczas Święta Dziękczynienia opowiadał im tę samą historię o duchach, którą znał z akt kolei pensylwańskiej.

 

Zapisano tam zeznania pewnego mężczyzny, który wracając z tawerny podczas ciepłej, wrześniowej nocy 1909 roku zobaczył we mgle niebiesko-zielone ogniste zjawy, tańczące na swoich grobach. - To byli Irlandczycy, którzy miesiąc temu zmarli na cholerę - miał zeznać.

 

Gdy bracia dorośli nadal traktowali historię zupełnie serio. Postanowili odszukać grób i dowiedzieć się, czemu zmarli niepokoili żywych. W 2002 roku zaczęli kopać w miejscu wskazanym przez duchy.

 

Najpierw znaleźli tylko widelce i pozostałości jakiejś chaty. Ale już w 2005 odnieśli pierwszy sukces - wydobyli z ziemi fajkę z emblematem irlandzkiej flagi. Uznali wtedy, że nadszedł czas na zwrócenie się o pomoc do naukowców. Do drużyny dołączyli Tim Bechtelm geofizyk z Uniwersytetu Pensylwania oraz jego koleżanka Janet Monge, antropolog.

 

Wspólnymi siłami udało im się wydobyć kości należące do siedmiu szkieletów, w tym cztery czaszki. Gdy Monge zbadała jedną z nich, stwierdziła: - Ta osoba została mocno uderzona w głowę, prawdopodobnie tuż przed śmiercią.

 

Dwa tygodnie temu z ziemi wyłonił się nowy dowód: czaszka z dziurą, którą mogła wydrążyć pistoletowa kula. - Widać postrzępione krawędzie, które bardzo prawdopodobnie są śladem po kuli - stwierdziła antropolog. Naukowcy podejrzewają, że w grobie mogą znajdować się szczątki jeszcze nawet 50 osób.

 

Bracia Watsonowie mówią, że ich celem jest zachowanie pamięci o irlandzkich pracownikach i opublikowanie ich historii, by mogła trwać w ludzkiej pamięci przez lata. - Jak traktujemy naszych pracowników? Jak traktujemy ludzi, którzy imigrują w poszukiwaniu nowego życia? Każdy człowiek zasługuje na to, by zostać zapamiętanym - mówi Frank Watson.

 

Szczegóły na stronie CNN.

 

sza

 

TEŻ JESTEŚ NA FACEBOOKU? DOŁĄCZ DO FANÓW DESERU>>>

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos