Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
Elżbieta Jakubiak opowiada... (fot. ''Fakt'', 02.09.2010)
W brukowcu, oczywiście. Od ''szlachetnych rysów twarzy'' (które ''im starsze, tym stają się szlachetniejsze''), przez szarlotkę, na frytkach kończąc. Elżbieta Jakubiak ostatnio mało obecna w mediach w końcu powraca. ''Otworzyła się'' przed reporterami Faktu i ''zdecydowała się opowiedzieć, jak troszczy się o Jarosława Kaczyńskiego''.
I tak dowiadujemy się, kto doradzał prezesowi jaką koszulę włożyć (''ja albo Joanna Kluzik-Rostkowska''), dlaczego w czasie kampanii nosił czarny krawat (''to był symbol''), kto dbał o obiady (''pani Basia'') kto wybrał okulary (przyjaciółka rodziny - ''on naprawdę dobrze w nich wygląda''). I że w ogóle prezes to fajny gość.
Ale jak każdy ma też ''słabostki'' - prezes uwielbia szarlotkę i frytki (woli nawet od ziemniaków). - W żartach mówił do mnie ''Ja wiem, że frytki to takie dziecinne, ale ja je naprawdę bardzo lubię - zdradza posłanka PiS.
Nie wiemy, jak skomentować te opowieści posłanki w brukowcu. Na pocieszenie (i dla rozrywki) przypomnijmy inną opowieść: jak Elżbieta Jakubiak zagłosowała na Komorowskiego (przez pomyłkę).
Więcej czytaj na fakt.pl.
Hal
Ocena:
0 głosów
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX