Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
Mitsubishi po zatrzymaniu przez policję (fot. za youtube.com/LongboatKey07)
I policjanci skończyli przejażdżkę na murku w czyimś ogrodzie. Ale zanim doszło do kraksy... Dwóch funkcjonariuszy policji z Hale w Wielkiej Brytanii zatrzymało sportowe auto do kontroli, bo podejrzewali, że kierowca prowadzi ''pod wpływem'' - pisze ''Daily Mail''.
Ich przypuszczenia mogą być słuszne, bo 23-latek nie chciał dać się spokojnie ''skontrolować'' i trafił do aresztu. A kluczyki od żółtego Mitsubishi Lancer Evolution - do ręki jednego z policjantów.
Tak wyglądało wyciąganie Mitsubishi z ogródka:
Kierowca został odwieziony innym radiowozem, teraz panowie z policji musieli już tylko zaczekać na przyjazd lawety, która zabierze samochód. Dodajmy, że wszystko działo się między godziną 2. a 3. w nocy, ulicy były kompletnie puste. Czas się dłużył, a sportowy wóz z napędem na cztery koła kusił...
Wsiedli. I ruszyli. A potem walnęli w mur, łączący dwa ogrody okolicznych domów i przekoziołkowali. Jeden z policjantów trafił do szpitala z drobnymi obrażeniami, drugiemu nic się nie stało (nie licząc szoku, jakiego doznał). Na szczęście nikt inny nie ucierpiał.
- Chciałbym przeprosić mieszkańców, jeśli ten wypadek spowodował jakiekolwiek problemy lub niedogodności - kaja się teraz rzecznik lokalnej policji. Obaj funkcjonariusze zostali zawieszeni w obowiązkach, a w sprawie toczy się śledztwo. Zatrzymany kierowca nadal siedzi w areszcie.
Hal
Ocena:
0 głosów
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX