NEWS

Nabijał się z "kobiecego gadżetu" w bagażu. No i się doigrał...

powrót do artykułu
Red.K
28.10.2011 11:48 , aktualizacja 28.10.2011 14:13
Jill Filipovic

fot. twitter

Jill Filipovic
  • Jill Filipovic - miniatura
  • Tajemnicza notka od TSA w walizce Jill Filipovic - miniatura
  • Napis na kartce brzmiał: Zaszalej dziewczyno.  - miniatura
  • Jill Filipovic jest znaną feministką.  - miniatura
  • Wpis z Twittera Jill Filipovic - miniatura

Zobacz więcej na temat:

  • 2

Komentarze (23)

Zaloguj się
  • avatar

    Oceniono 3 razy 3

    To wlasciwie ja to rozbawilo i czy obrazilo???
    Zdecydowala sie jednak zalatwic facetowi wyrzucenie w pracy.
    Teraz to juz nawet z nia nikt nie pozartuje nie mowiac o innych rzeczach.
    Czy na poczucie humoru tez sa jakies protezy?

  • avatar

    Oceniono 2 razy 2

    Feministki są różne, tak samo jak wszyscy ludzie. Ja też jestem feministką i wysoce sobie chwalę życie całkowicie bez seksu. Ani partnerów, ani partnerek, ani "zabawek" erotycznych - dziękuję, nie potrzebuję. Pewnie akurat mam niski popęd seksualny - i świetnie - ale to, że potrafię być świadoma istnienia wytwarzania w ludziach potrzeb, i społecznego nacisku na uprawianie seksu i "odpowiednio" entuzjastyczny stosunek do tej czynności, to już zawdzięczam sama sobie, a nie niezależnym ode mnie predyspozycjom. Jestem kobietą dumną, wolną i przekonaną, że osoby, które ponad seks cenią czytanie, podróże, układanie puzzli, gry czy cokolwiek innego, zasługują na taki sam szacunek jak reszta.

  • avatar

    Oceniono 2 razy 2

    Właśnie miałem napisać że feministkom pozostaje już tylko wibrator czy dildo ale już co.ty.powiesz mnie ubiegł. Czyli coś w tym jest :)

  • avatar

    Oceniono 4 razy 2

    No dobrze, ale gdzie ten przedmiot, który sprowokował żartownisia? Dlaczego Jill jego nie pokazała? Moglibyśmy wówczas stwierdzić, czy pracownik TSA miał rację, czy też nie.
    A tak swoją drogą, to szkoda mi feministek, bo muszą zadowalać się namiastką chłopa... Ja nie muszę zapychać sobie bagażu takimi gadżetami...

  • avatar
  • avatar

    Oceniono 1 raz 1

    Pracownik lotniska wykazał przytomność umysłu i powinien być nagrodzony, nie ukarany. W wibratorze mogła być przecież ukryta bomba. Pewien wariat ukrył kiedyś bombę w bucie i tylko cudem nie doszło do eksplozji i katastrofy samoloty nad Atlantykiem. Innymi słowy pracownik lotniska dał do zrozumienia feministce, by nie przewozić tandety, która może być zagrożeniem dla komunikacji lotniczej. Z jego inteligencją na pewno da sobie radę, a feministka jak zwykle nie straciła okazji, by publicznie się ośmieszyć. No ale w końcu feministki to biedne istoty.

  • avatar
  • avatar
  • avatar

    Oceniono 2 razy 0

    Wielbicielka wibratora pomyslala sobie ,ze jest okazja wyrwac troche kasy jak na prawdziwa feministke przystalo i chociaz nie czula sie obrazona to jednak "poczula sie zmuszona" zlozyc donos. Pewnie dostanie odszkodowanie za straty moralne i zakupi sobie nowy,lepszy wibrator.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX