NIE-NEWS

[A PAMIĘTASZ JAK...] Kapsle, żołnierzyki, resoraki. To się zbierało

RedB
27.01.2012 12:50
A A A Drukuj
Kiedyś był cenniejsze od złota, dzisiaj zalegają w rupieciach.
fot. wikipedia.org

Na czym polega magia Kinder niespodzianki? Oczywiście na niespodziance. I choć czekoladowa skorupka jest pyszna, cała magia tkwi w żółtku. Żadne dziecko nie jest w stanie oprzeć się tajemnicy zawartej w tym małym pudełeczku. "Co tam jest?" - któż nas nie potrząsnął jajkiem, zadając sobie w głowie właśnie to pytanie?

Zabawki z jajek Kinder nigdy nie potrafiły zająć dziecka dłużej niż 5 minut. A to budziło apetyt na jeszcze. Jednak  niespodzianki często się powtarzały. Wtedy właściciele wymieniali się z kolegami i koleżankami na nowe i tak powstawały kolekcje.

Niespodzianek były dwa rodzaje: figurki (nam najbardziej w pamięć zapadły żółwie i krokodyle) lub zabawki do własnoręcznego montażu. Do tych drugich dołączano instrukcją, przypominającą tę z IKEI, albo klocków LEGO. Dużo bardziej cieszyły te składane, bo dawały trochę więcej frajdy.

RedB pamięta również serię figurek rekinów w turbanach (Shalibaba), z którymi wiąże się pewna anegdota. Dawno temu jego szkolny kolega powiedział mu o promocji, która umożliwiała wymianę opakowań po jajkach z niespodzianką na szkolne gadżety. Szczególną uwagę RedB przykuł piórnik z tajną przegródką. Kiedy wreszcie uzbierał wystarczającą ilość kuponów i wysłał je do producenta, przysłano mu piórnik, który... śmierdział rybą.

Po tej traumie długo nie sięgnął po jajko z niespodzianką. Jednak ostatnio, na fali nostalgii, RedB postanowił kupić sobie parę sztuk smakołyku z dzieciństwa i z bólem serca stwierdził, że nowe zabawki to nie, to co kiedyś. A to niespodzianka.

 

Dwa ognie, chowanego, zbijak, kapsle. W co się bawiliśmy >>
Kliknij, by obejrzeć galerię

Pięć rzeczy, których dotykasz na co dzień, a są brudniejsze niż deska klozetowa>>
Kliknij, by obejrzeć galerię

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 5
  • 2
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (6)

  • burgerek87

    0

    ja tam jeszcze mam karteczki w domu. Leżą w 4 segregatorach. Jakiś czas temu karteczki powróciły, ale to już nie było to. Bo co to za karteczki, co w paczce jest 15 sztuk, a tak w ogóle to są z błyszczącego papieru z brokatowymi elementami. No ludzie....ach i zbierałam jeszcze karteczki z notesików takich małych. Zwykle były pachnące. Wkładałam je do albumów takich jak na zdjęcia. a z resoraków to sobie jakiś czas temu Q7 zafundowałam xD

  • augusto.pinoczet

    Oceniono 2 razy 2

    Ja tam wolałem strzelać z puszek po dezodorantach wypełnionych mieszanką saletry i cukru.

  • Oceniono 3 razy 3

    ja zbierałem (przepraszam - kolekcjonowałem) puszki. miałem dość sporą kolekcję. teraz mój syn dziwi się, jak ogląda nasze stare rodzinne zdjęcia, że jego tata był taki głupi :)
    pamiętam jak zbierało się zdjęcia samochodów z gum Turbo i kapsle.
    to były czasy!
    PS. moja nostalgia dotyczy wyłącznie faktu, że wtedy byłem dzieckiem i nie miałem żadnych problemów...

  • optivum

    Oceniono 4 razy 4

    Zbierałam karteczki z małych notesików, robiłam wymiany. Pamiętam, że za ówczesny hit Króla Lwa, trzeba było nieraz oddać 2 inne karteczki.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX