Skomentuj:
Komentarze (28)
-
Kilka twarzy rozpoznałem. Nadal posłują w sejmie.
-
Najbardziej rozwala mnie w dyskusjach o św. Mikołaja kopiowane w kółko (z Wikipedii) zdanie, że czerwony przebieraniec jest popularny od 1930 roku - co jest oczywiście bzdurą. Owszem, stał się JESZCZE BARDZIEJ popularny, stał się produktem masowanym, ale obraz dziadka w czerwonym płaszczu itd. jest wcześniejszy i był na tyle rozpowszechniony, że widniał na wiktoriańskich pocztówkach! Jeżeli jesteśmy przy terenach USA - to pierwszy przykład z brzegu, rok 1906: www.jehtoday.net/christmas/cards/ChristmasRooftops.jpg
Że nie wspomnę o dawniejszych wizerunkach en.wikipedia.org/wiki/File:MerryOldSanta.jpg
Powtarzanie więc w kółko, że to CocaCola wymyśliła św. Mikołaja to mit. Skomercjalizowała - tak.
Sam wizerunek ktory znamy z telewzji ma głebokie pogańskie korzenie i gdzieś po drodze wymieszał się z wizerunkiem św. Mikołaja - biskupa. Stąd też dodatkowy element "zwalczania brodatego przebierańca" przez chrześcijan (abstrahując od walki z komercjalizacją świąt).
Listy do św. Mikołaja dzieci pisały wiele lat przed reklamą Coli. To do tego czerwonego, nie biskupa.
Na bliższych nam terenach "komercyjnego" Mikołaja widać też na pocztówkach z przełomy wieku (fakt, że niemieckich). U nas na starych pocztówką w ogóle nie widać św. Mikołaja - ani prawidziwego, ani komercyjnego. Są choinki, zdjęcia z dziecmi, zima, sanki no i oczywiście tysiąc wariacji na tematat żłóbka i aniołów. Ogólnie wydaje mi się, że temat walki o przywrócenie wizerunku który ponoć funkcjonował do lat 60, pojawił się dopiero 10-15 lat temu, po rozkwicie hipermaketów i gwałtownej komercjalizacji. Wcześniej nawet w kościele nie słyszałem, żeby ktoś się tym problemem zajmował. Może dlatego, że to BOŻE NARODZENIE było esencją tego dnia, a nie mniej lub bardziej święty facet z brodą, nie ważne, czy z reniferem czy z pastorałem.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX














